Z jednej gwiazdy zrodzeni

Z jednej gwiazdy zrodzeni

A co jeśli się miniemy, nigdy nie poznamy? Gwiazdka zamigotała smutno. Co, jeśli będziemy wędrować daleko od siebie, w różnych życiach?

Druga z gwiazd przypatrzyła się jej. Mniejszej i bardziej delikatnej.

Nie bój się. Znajdę cię. Zawsze cię znajduję. A jeśli ja nie znajdę ciebie, to ty znajdziesz mnie. Poznamy się na pewno. Światło w naszych sercach będzie nas prowadzić. Po nim się zawsze odnajdziemy. Gwiazdka zalśniła smutno. Pamiętaj, po chwili rozbłysła z przekonaniem, zawsze będę twoim towarzyszem, nawet jeśli całkiem odległym. Zawsze będę twoim bratnim człowiekiem. A teraz ja skoczę jako pierwsza, bo wiem, że ty się boisz. Jak zwykle zresztą - zamigotała żartobliwie. Ale takie już moje przeznaczenie. Chronić ciebie, tutaj i tam. Na zawsze. Nawet jeśli daleko, to zawsze blisko. Zawsze przy tobie.

Mniejsza z gwiazd uśmiechnęła się do swojej bratniej duszy. Po raz ostatni zjednoczyła się z nią w blasku. Po chwili spojrzała za spadającą już gwiazdą, której w chwili, w której dotknęła ziemi zapomniała.

Odnajdę cię, odnajdę na pewno - westchnęła. Przymknęła powieki i choć dla niej trwała to kilka chwil, to tak naprawdę wiele lat upłynęło.

Nim i ona uczyniła krok w przestworza, zalśniła pięknie jak nigdy wcześniej. Chwilę później dołączyła do grona spadających gwiazd, wędrujących w kierunku ziemi...

Newsletter

Bądź na bieżąco
– Zapisz się na Newsletter!

FacebookInstagram
© 2020 Magdalena Ojrzyńska. Wszelkie prawa zastrzeżone.