Las w nas

Las w nas

Terry Pratchett pisał, że „Czarownica nigdy nie powinna się bać w najciemniejszym lesie, ponieważ powinna być pewna w swojej duszy, że najbardziej przerażającą rzeczą w lesie była ona”.

Nie wiem, czy jest we mnie coś z wiedźmy. Po dłuższym zastanowieniu ani tego nie potwierdzam, ani tego nie wykluczam. Pewność mam tylko co do tego, że las jest dla mnie miejscem magicznym. Że ma w sobie tę niezwykłą moc, magnetyzm równy ziemskim biegunom, który mnie do niego przyciąga. Uwielbiam być w lesie, czuć jego energię. Wsłuchiwać się w jego odgłosy. Przechadzać się pod koronami drzew, oddychać powietrzem przesiąkniętym leśnym zapachem. Lubię, kiedy stopy zapadają mi się w miękkim runie, kiedy stawianym krokom towarzyszy trzask łamiących się gałązek. Dreszcz emocji przebiega mi się po plecach, kiedy nasłuchuję niespodziewanych dźwięków, kiedy drzewa wyciągają gałęzie, aby wplątać je w moje włosy. Lubię wzbierające na plecach uczucie niepokoju, kiedy pomiędzy konarami drzew zaczyna panować mrok.

Las jest dla mnie innym światem. Jest mieszanką światów, jest pograniczem magii i realności. Piękną przestrzenią, która daje życie i stale do życia się odradza. Jest miejscem, w którym wszystko biegnie swoim rytmem. Pozostając ze sobą w ścisłej harmonii, stale się ze sobą zderza. Las to zdecydowanie miejsce, w którym czas potrafi się zatrzymać.

Jako dziecko często chodziłam do lasu. Las śnił mi się w nocy. W wyobraźni towarzyszył mi również w ciągu dnia. Wszędzie widziałam krajobrazy przesycone jego kolorami. Z zapartym tchem czytałam historie, których las był świadkiem. Sama tworzyłam opowieści, dla których las stawał się domem. Wkraczając do lasu, przenosiłam się do innego świata. Pełnego szeptu drzew, śmiechu leśnych stworów. Oddechu oczyszczającego umysł i duszę. Teraz jako dorosła już kobieta, kiedy jestem w lesie, również tych uczuć doświadczam.

Las to miejsce dla cierpliwych. Dla tych, którzy chcą i potrafią się nim delektować. Oddychać z nim, pozostać z nim w harmonii, poddać się wszechogarniającej sile jego spokoju. Nie ma zbyt wielu słów, aby las opisać. Nie ma zbyt wielu słów, aby wyrazić zachwyt w stosunku do jego magii. W stosunku do magii przyrody. Nie ma zbyt wielu słów, aby oddać cześć krajobrazom. A jeśli kogoś zdaniem tych słów jest jednak za dużo, to oznacza to, że te słowa nie są do usłyszenia przez niego. Tak jak i las. Bo aby poczuć magię lasu, trzeba umieć być uważnym i cierpliwym. Trzeba umieć w lesie być. Na chwilę się zatrzymać i wsłuchać się w głos, którym las się do nas odzywa.

Newsletter

Bądź na bieżąco
– Zapisz się na Newsletter!

FacebookInstagram
© 2020 Magdalena Ojrzyńska. Wszelkie prawa zastrzeżone.